Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elementarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elementarz. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2017

Zanim weźmiesz psa...

Inspiracją do napisania tej notki była rozmowa z koleżanką, która stwierdziła: przemyślałam wszystko – chcę wziąć psa ze schroniska. Porozmawiałyśmy, zwróciłam jej uwagę na kilka kwestii i stwierdziła: przemyślałam wszystko – na razie nie chcę wziąć psa ze schroniska. Uważam, że była to właściwa decyzja. Postanowiłam więc pokazać tę trochę mniej przyjemną stronę posiadania psa, aby ci, którzy teraz rozważają zakup bądź adopcję mogli jeszcze raz zastanowić się czy to aby na pewno dobry pomysł. 

Jasne i ciemne strony posiadania psa wg mnie

wtorek, 15 sierpnia 2017

Stowarzyszenie Zwierzęta Ludziom – o dogoterapii słów kilka

W czerwcu miałam ogromną przyjemność wziąć udział w kursie „DogoZerówka” prowadzonym przez Magdalenę Nawarecką – Piątek, prezesa Stowarzyszenia Zwierzęta Ludziom.
Na wykład trafiłam nieprzypadkowo – uważam, że dogoterapia (choć, jak się okazało na zajęciach, jest to błędnie używany termin) pokazuje, że psy to nie tylko uroczy towarzysze podczas turlania się po trawie czy wieczorów spędzanych na kanapie, ale też świetni terapeuci i pomoc w sytuacjach beznadziejnych. Moim największym marzeniem i życiową misją jest to, żeby moje przyszłe hodowlane psy były zrównoważone i wyszkolone tak, żeby mogły dać początek nowym pokoleniom mądrych i stonowanych psiaków, które dzięki dobrym genom i socjalizacji będą mogły służyć człowiekowi czy to w dogoterapii, czy jako przewodnicy niewidomych lub psy wykrywające napady epilepsji/ zmianę w poziomie cukru. Chciałam jednak poznać tajniki psich terapeutów. 
Mój certyfikat ukończenia kursu :) 

poniedziałek, 31 lipca 2017

Pierwsza wystawa, czyli jak odnaleźć się w świecie psiego blichtru

Dziś wpis dla tych, którzy postanowili rozpocząć swoją karierę wystawową i nie bardzo wiedzą od czego zacząć. Choć na początku było bardzo trudno, to z moją Janiną uzyskałyśmy Championat Polski, a także tytuły Zwycięzcy Świata i Europy, także coś niecoś o wystawach wiemy ;). No to zaczynamy!

Janya Herbu Czarny Wilk - Champion Polski :)


1. Dokumenty

W wystawie psów rasowych mogą wziąć udział jedynie psy z udokumentowanym pochodzeniem, a więc z rodowodem (wpis na temat Rasowy = Rodowodowy znajdziecie tu). Otrzymujecie go od hodowcy podczas zakupu psa. Czasem zdarza się, że hodowca wręczy Wam jedynie metrykę psa, wtedy to do Was należy udanie się do organizacji kynologicznej i opłata za wyrobienie rodowodu. 
Podczas rejestracji na wystawę musicie podać imiona rodziców psa, numer rodowodu i wszystko, czego wymaga dany formularz zgłoszeniowy. 
Oprócz rodowodu na wystawę potrzebna jest Wam też książeczka zdrowia. Przy tak dużym zbiorowisku psów ważne jest, aby każdy z nich był zaszczepiony na wściekliznę, w przeciwnym razie mogłoby dojść do dużego ryzyka epidemiologicznego. Lekarz weterynarii obecny na terenie wystawy sprawdzi wpis w książeczce podczas rejestracji. 

Wystawa Westminster, Źródło

sobota, 29 kwietnia 2017

The Yellow Dog Project, czyli dlaczego nie podchodzić do psa z żółtą wstążką

Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić inicjatywie, której początki sięgają 2012 roku. I choć nie jest ona nowa to w Polsce nie została według mnie wystarczająco wypromowana. A szkoda, bo jest ważna i potrzebna. Inicjatywa nosi nazwę: The Yellow Dog Project, co w wolnym tłumaczeniu oznacza Projekt Żółty Pies. Wspominałam o niej krótko w swoim wpisie o Etykiecie spacerowej (dla tych, którzy chcieliby powrócić do tego posta - link).

Plakat zamieszczony poniżej pomoże mi w wyjaśnieniu czym zajmuje się Yellow Dog. 

Źródło

piątek, 17 lutego 2017

Rasowy = Rodowodowy

To równanie jest jak tabliczka mnożenia w psim świecie. Żeby móc liczyć kynologiczne całki, trzeba to zrozumieć i wykuć.

PIES RASOWY TO TYLKO I WYŁĄCZNIE PIES Z RODOWODEM.

Postaram się jak najlepiej wyjaśnić czemu zrozumienie tego jest tak istotne.

1. Pies rasowy musi mieć rodowód, bo to on dokumentuje jego pochodzenie

Jeśli człowiek jedzie do USA i ma wizę, to musi ją okazać na granicy. Paszport dokumentuje jego obywatelstwo. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której taka osoba uśmiecha się ładnie do celnika i mówi: "Przecież Pan widzi, że mam typowo polskie rysy! Po co Panu mój paszport!". Tu wszyscy chyba zgodzimy się, że nie jest to żaden dowód.

Dlaczego więc tylu ludzi wierzy w to, że pies jest danej rasy, skoro nie ma nic, co może udokumentować prawdziwość tego stwierdzenia? Skąd wiadomo, że nie jest to po prostu  mieszaniec, który bardzo przypomina rasowca? Dla niewprawnego oka bardzo ciężko to ocenić.

piątek, 20 stycznia 2017

Jak chronić psa przed zagubieniem?


Na pewno wielu z Was głośno łkało oglądając „Lessie wróć”. Dzielny pies przemierza niebezpieczną drogę, by trafić do ukochanego domu. Lessie miała jednak o tyle łatwiej, że za jej czasów nie było autostrad, niebezpiecznych aut, a jej państwo nie zabierali jej na wyjazd nad morze kilkaset kilometrów od domu. 

Jak więc zabezpieczyć naszego przyjaciela, który, jeśli się zagubi, może mieć mniej szczęścia niż tytułowa bohaterka kasowego hitu?